Trwają zapisy do Sezonu 1 Ligi Surferów Chaosu · start 19 listopada 2026 · maksymalnie 25 miejsc Dowiedz się więcej →

Prowadzi Ligę

Anna Gąsiorowska

Budowałam firmy w Polsce i za granicą, negocjowałam z dużymi graczami i sprzedawałam własne spółki. Jedną musiałam zamknąć, bo za długo trzymałam się tego, co znane.

Nauczyłam się też, że nawet doświadczenie, MBA i nagrody nie chronią przed tym, że własny umysł Cię oszuka.

Dziś uczę przedsiębiorców wyłapywać te błędy, zanim kosztują ich czas, pieniądze i wolne wieczory.

30 minut. Obie strony mogą powiedzieć nie.

Forbes · Female CEO of the Year 2023 · 50 Najbardziej Kreatywnych w Biznesie · MBA Oxford Brookes

Anna Gąsiorowska, prowadzi Ligę Surferów Chaosu
Anna Gąsiorowska w białej sukience, z założonymi rękami

Kim jestem

Nikt nie dał mi mapy

Pochodzę z małego miasta. Byłam pierwszą osobą w rodzinie, która poszła na studia, wyjechała uczyć się za granicę i założyła własną firmę. Jestem inżynierem, instruktorką nurkowania i prelegentką. Do wszystkiego dochodziłam tak samo: brnęłam do przodu i nie odpuszczałam. To zaprowadziło mnie daleko. I to samo za długo trzymało mnie przy firmie, którą trzeba było zamknąć.

Co mam za sobą

Z wykształcenia jestem inżynierką. Projektowałam obudowę reaktora w elektrowni jądrowej w Finlandii, a potem zrobiłam MBA na Oxford Brookes University.

Prowadzenie biznesu testowaliśmy z Piotrem krok po kroku. Zanim założyliśmy własne centrum nurkowe, pojechaliśmy na Cypr i pracowaliśmy w cudzym. Chcieliśmy zobaczyć model i liczby od środka, zanim postawimy na to własne pieniądze. Tam też przez miesiąc walczyłam z przekonaniem, że nie umiem sprzedawać.

W Credit Suisse trafiłam do małego zespołu ratunkowego przy dużym projekcie, który od miesięcy świecił się na czerwono. W kilka miesięcy, układając procesy i komunikację, wyprowadziliśmy go na zielono.

Anna Gąsiorowska z zespołem na Majorce

Rzuciliśmy etaty i z małym dzieckiem wyjechaliśmy na Majorkę, bez gwarancji sukcesu. Zbudowaliśmy wypożyczalnię łodzi, która w 4 miesiące była 3. na TripAdvisorze, i centrum nurkowe. Z TUI i Itaką wynegocjowałam prowizje dwa razy niższe od rynkowych. Obie firmy sprzedaliśmy.

Budowałam zespoły, produkty i firmy, prowadziłam projekty. Miałam w życiu wiele sukcesów, większych i mniejszych, i wiele lekcji. Była też firma, którą musiałam zamknąć.

Teraz uczę, jak budować firmę, negocjować i sprzedawać tak, żeby zysk nie kosztował Cię zdrowia ani siebie.

Firma, w którą włożyłam serce

Najtrudniejsza decyzja

Mój startup miał sukcesy: produkt, z którego byłam dumna, nagrody, sceny, wywiady, duże kontrakty. Ale w pewnym momencie fakty zaczęły mówić coś innego. Pracowaliśmy na wysokich obrotach, a marże nie dawały zarobić. Firma potrzebowała nowej strategii, dużej zmiany albo zamknięcia.

Zamiast zmienić kurs, na wszystko miałam wytłumaczenie: że dopasowujemy cenę do rynku, że wystarczy znaleźć dobrego klienta, że Polska to trudny rynek. Wiedzy mi nie brakowało. Miałam MBA, kursy i lata prowadzenia firm. A mimo to dałam się oszukać własnemu umysłowi.

U innych umiałam to zobaczyć. W Credit Suisse weszłam do cudzego projektu i bez sentymentów przejrzałam budżet i zespół. We własnej firmie, w którą włożyłam serce, było dużo trudniej.

Co się zmieniło

Przez lata pchałam wszystko tak, jak pcha się samochód od tyłu. Szukałam więc sposobów, żeby pchać skuteczniej. Na Cyprze, kiedy musiałam sprzedawać przy hotelowych basenach, czytałam książki, powtarzałam afirmacje i zmuszałam się do małych kroków. Po miesiącu zagryzania zębów zadziałało, ale ile mnie to kosztowało! Potem przyszły kursy i szkolenia. Wszystko po to, żeby stać się lepszą wersją siebie.

Ale dalej pchałam. Bo widzisz, da się pchać, tylko kręcisz kółkami, idzie opornie i w końcu brakuje sił. Siła woli działa. Zaprowadziła mnie daleko. Tyle że działa wolno, dużo kosztuje i w pewnym momencie się kończy.

Samochód pchany od tyłu: koła buksują, auto zarzuca
Pchany: kręci kołami i zarzuca
Samochód ciągnięty z przodu: jedzie prosto do celu
Ciągnięty: jedzie tam, gdzie Ty

Pchany samochód z napędem na tył kręci kółka i zarzuca. Ciągnięty jedzie tam, gdzie Ty. Większość programów uczy pchać mocniej. My uczymy ustawić to, co ciągnie.

Piotr od lat pracował nad tym, jak umysł przewiduje świat, i dzielił się tym przy naszym kuchennym stole, najczęściej rano, przy kawie. Długo podchodziłam do tego bez entuzjazmu. To nie było proste, a jeszcze od męża.

Najmocniej poczułam to przed kolejnym pitchem dla inwestorów. Stawka rosła, miałam tylko trzy minuty i żadna z moich metod nie pomagała. Kocham występować, a w głowie miałam tylko jedno: nie mogę tego zepsuć, bo wszyscy na mnie liczą! Spróbowałam więc techniki od Piotra.

Dwie minuty przed wejściem na scenę zmieniłam swój stan. Na Cyprze zmiana przekonania kosztowała mnie miesiąc zagryzania zębów. Tym razem puściło w kilka minut. Druga technika pozwoliła mi spojrzeć na własną firmę bez malowania jej na zielono. Wtedy zdecydowałam się zamknąć startup: pierwszy raz od dawna patrzyłam na fakty, a nie na nagrody.

Zrozumiałam, że od dawna pchałam tę firmę jak samochód od tyłu i że kosztuje mnie to zdrowie i energię. Przyszła pora, żeby przestać pchać i ustawić to wszystko inaczej.

Dziś rozwijam kolejne firmy zupełnie inaczej. Poranki mam spokojne, w ciągu dnia jest czas na długi spacer z mężem, a do celu prowadzi mnie kilka przemyślanych ruchów.

Znasz te zdania?

Policzyć umiesz. Wiesz, co trzeba zrobić. Wiesz to od miesięcy.

A jednak przed rozmową o cenie serce wali, telefon zostaje na biurku, a zadanie, które miało pójść dalej, poprawiasz o 23:00.

To nie lenistwo i nie brak wiedzy. To mechanizm. Twój umysł z góry zakłada, jak skończy się ta rozmowa, i robi wszystko, żeby do niej nie doszło. Dlatego kolejny kurs, kolejna książka i kolejny plan „od nowego roku” nic nie zmieniają.

W Lidze uczysz się rozbrajać ten mechanizm. Robisz jeden ruch dziennie przez 84 dni i budujesz nowe odruchy, a z nimi nowy sposób myślenia i działania.

Co robię w Lidze

Ligę prowadzę z Piotrem, autorem metody i książki. On pokazuje, skąd się bierze to, że umysł nas oszukuje, i jak to przestawić.

W Lidze przeprowadzam Cię przez sprzedaż, negocjacje, budowanie relacji biznesowych i zespołowych, wyznaczanie granic oraz delegowanie zadań bez wracania do nich wieczorem. Pomagam też spojrzeć na Twoją firmę przez twarde liczby: realne marże, wycenę koszyka usług oraz rzeczywisty koszt godziny Twojej pracy.

Poznaj Piotra →

„Zaczęłam pracę z Anią mając poczucie, że już tyle wiem, że przeszłam tyle różnych kursów i programów, że już wszystko powinno u mnie działać jak w zegarku. Dlaczego zatem tak nie jest? Już po pierwszym spotkaniu wiedziałam, że w końcu będzie inaczej. Ta współpraca pokazuje mi precyzyjniej co jest do poprawy, a co do wzmocnienia. Ania potrafi dobrać proste rozwiązanie na trudne problemy uwzględniając potrzeby człowieka. Wrzucam temat, który mnie przytłacza, a Ania w momencie ma propozycję rozwiązania i to takiego, które naprawdę łatwo wdrożyć. Ma bardzo szeroką i równocześnie głęboką wiedzę. A co najważniejsze - doświadczenie. Cieszę się, że trafiłam na mentoring do Ani.”

Kasiamentoring z Anią

Skąd to wiem

Uczę tylko tego, co da się od razu przełożyć na decyzję. Każde narzędzie sprawdziłam najpierw na własnym budżecie, we własnych spółkach.

Studia MBA na Oxford Brookes University dały mi twardy warsztat analityczny i finansowy. Szkolenia w NCI University pomogły mi lepiej rozumieć ludzkie zachowania, a podejście Black Swan Group uporządkowało moje spojrzenie na psychologię negocjacji.

Udzielałam wywiadów mediom branżowym i ogólnopolskim, w tym Forbesowi. Występowałam na Kongresie MBA i Mobile Trends, prowadzę warsztaty dla właścicieli firm i dla środowiska akademickiego.

Wywiad z Anną Gąsiorowską w magazynie Forbes
Wywiad w Forbesie
Anna Gąsiorowska w panelu dyskusyjnym
Panel dyskusyjny
Anna Gąsiorowska na scenie
Na scenie

Przez lata pchałam samochód od tyłu. Na rozmowie zobaczymy, co pchasz Ty.

Porozmawiajmy

Jeśli prowadzisz firmę i tydzień układa Ci ten, kto pierwszy zadzwoni, umów rozmowę. Jeśli wolisz najpierw poczytać, zanurz się w książce.

30 minut. Obie strony mogą powiedzieć nie.

Zacznij od czegoś małego

Rachunek Przedsiębiorcy

Ile naprawdę kosztuje Cię Twoja firma? 3 minuty, raport PDF na e-mail.

Odetchnij przed następną decyzją

Dziesięć minut resetu. Sesja audio, słuchawki mile widziane.

Posłuchaj fragmentu książki

Wylosuj fragment „Surfera Chaosu”: mechanizm, historię albo technikę do sprawdzenia na sobie. Najlepiej w słuchawkach.